wtorek, 11 czerwca 2013

~ Chapter twenty-two.

(Czwartek, 31 maja)
Dochodziła godzina 12... a ja leżałam jeszcze w łóżku i myślałam jak to będzie jak Zbyszek pojedzie na tą całą Ligę Światową. Jak będziemy się kontaktować, rozmawiać ze sobą, patrzeć na siebie, całować się ?
Z moich jakże cudownych, a przy okazji zniechęcających myśli wytrąciło mnie lekkie pukanie do drzwi, przez które chwile potem pojawiła się Roksana.
- Cześć siostra. - usiadła koło mnie i posłałam mi delikatny uśmiech. - Wiesz co ? Pomyślałam że czas zakończyć tę głupią kłótnie, przecież jesteśmy siostrami no nie ? Wiem że zachowywałam się nie odpowiedzialnie, ale ja nie wytrzymuje bez ciebie, nie mam się do kogo odezwać, wszystko się wali.... Przepraszam - zaczęła płakać, a ja delikatnie ją przytuliłam.
- Hej, już dobrze...
- Właśnie że nic nie jest dobrze... Jestem w ciąży - mówiła już totalnie zapłakana.... a mnie normalnie zamurowało.
- Ale jak to jesteś w ciąży ? - spytałam nadal ją przytulając.
- No normalnie, tak jak poprzednio....
- Kto jest ojcem ?
- Brat Grześka... - czyli ona wie że on mi to powiedział...
Nie odpowiedziałam tylko nadal ją przytulałam...

- Marta ! - zawołała mnie z przedpokoju Roksana.
Wyszłam ze swojego pokoju a oczom mym okazał się Zbyszek.
Stał z moją walizką w ręce.
- Przywiozłem zgubę. - posłał mi czarujący uśmiech.
- Chodź - zaprosiłam go do mojego pokoju.
Rozłożył się (mam nadzieję wygodnie) na moim łóżku, a ja usiadłam obok niego.
- Roksana jest w ciąży. - powiedziałam prawie nie słyszalnie.
- Z kim ?
- Yyyy... ZbratemGrześka - powiedziałam cicho.
- To on ma brata ?! - powiedział jakby w ogóle nie zainteresowany poprzednią informacją.... to bolało....
- Przyrodniego... Ale Zbyszek posłuchaj mnie Roksana jest w ciąży... Za 2 tygodnie przyjeżdża Julka, a ja z tobą teraz wyjeżdżamy... - miałam dokończyć ale mi przerwał.
- No właśnie co do wyjazdu... bo my nie koniecznie wrócimy od razu tutaj... znaczy ja na pewno tu nie wrócę... I pomyślałem że ty pojechałabyś ze mną na te mecze w Polsce..
- Pewnie bym się zgodziła... Ale teraz ta sprawa z Roksaną...
- To jej sprawa nie sądzisz ? Po pierwsze POWINNI SIĘ ZABEZPIECZAĆ, a szczególnie po tym jak już raz zaszła przez przypadek w ciążę, po drugie to ona sprowadziła sobie na głowę tą Julkę ! Skarbie nie rezygnuj ze mnie dla Roksany...
- Roksana to moja siostra ! - powiedziałam to chyba ciut za głośno, bo w domu zrobiło się przerażająco cicho... czyli będę się musiała tłumaczyć przed młodszą siostrą dlaczego rozmawiałam na jej temat z moim Zbyszkiem.
- Czyli odpowiedź brzmi nie ? - spytał dość złym głosem.
- Nie, to znaczy tak, znaczy się pomyślę ale raczej tak - nie wiedziałam jak to powiedzieć - ygh raczej pojadę z tobą. - uśmiechnął się do mnie i lekko musnął moje usta.
- Masz ochotę iść ze mną do Krzyśka... na taki męski wieczór ?
- Ja raczej jestem kobietą - uśmiechnęłam się z irytacją.
- No tak ale mile widziane są kobiety mężczyzn. - podszedł do mojej szafy i wyciągnął moją ukochaną sukienkę i czarne ukochane szpilki...
- Mówiłeś że to zwykły wieczór... a nie bankiet. - patrzyłam trochę zawiedziona tym strojem... co prawda uwielbiałam go ale nie na taką okazję... ostatni raz miałam na sobie tę sukienkę.... na chrzcie Lu.
- Ale skarbie będziesz tam jedyną kobietą.... Wskakuj w to i nie gadaj.
Zaśmiałam się cicho i poszłam na łazienki... po 15/20 minutach pojawiłam się w tym ''odświętnym'' stroju...
- Idziemy ? - spytałam i poszłam w stronę drzwi.

Zbyszek bez pukania wszedł do rezydencji Ignaczków...
- Siemano ! - przywitał się i wszedł ze mną za rękę do salonu gdzie siedział : Krzysiek, Piotrek, Grzesiek, Paul i Olieg. - Cześć - przywitałam się niezbyt śmiało.
- O Marta, nie spodziewaliśmy się ciebie - przywitał mnie Igła.
- Sama dopiero co pół godziny temu się dowiedziałam. - posłałam im lekki uśmiech i zajęłam miejsce obok Zbyszka na kanapie.
Wieczór minął szybko i przyjemnie, a co dziwo obszedł się bez alkoholu !
Gdy wróciłam do domu panowała grobowa cisza, no może przerywana cichym pochrapywaniem Lu i Roksany... Przebrałam się szybko w piżamę i położyłam się spać...
-------------------------------
Przepraszam że tak długo zwlekałam z tym rozdziałem ! Nie mam czasu teraz tego wszystkiego pogodzić ! Przepraszam :)

1 komentarz:

  1. swietne :) http://zludne-nadzieje.blogspot.com/ czesc. zapraszam na coś nowego. w roli głównej Michał Kubiak. ;)

    OdpowiedzUsuń