sobota, 6 lipca 2013

~ Chapter twenty-five.

(Sobota, 9 czerwca)
Leżeliśmy ze Zbyszkiem w łóżku i opowiadaliśmy sobie o naszej przeszłości... jak to było gdy jeszcze się nie poznaliśmy...
- Chciałam iść na studia... Rodzice nawet dali mi pieniądze, już wszystko miałam zaplanowane, do września był jeszcze cały sierpień a ja już byłam cała w skowronkach... wiesz chciałam być kimś a nie tylko kelnerką... w ten sam dzień jak wybierałam kierunek studii... chciałam zostać prawnikiem... Roksana urodziła dziecko... my, ja z rodzicami nawet nie wiedzieliśmy że jest w ciąży... mieszkała z Robertem... potem ją pobił i przez to doszło do szybszego porodu... Rodzice nie byli zadowoleni... Nie mieli tyle pieniędzy by wychowywać dziecko, chciałam oddać te co dali na studia.. kazali je zostawić... chociaż potem i tak je wydałam.... Pojechali do Niemiec by więcej zarobić, po 3 miesiącach gdy ja już chodziłam na studia, oni mieli wrócić z masą pieniędzy... miało nam starczyć na wszystko i jeszcze zostać... - z oczu poleciały mi łzy - nie wrócili... ktoś podłożył bombę w ich firmie... zanim się zorientowali.... było już za późno... Musiałam zrezygnować ze studiów... wyprowadziłyśmy się do Łodzi... tam mieszkała nasza ciocia, nie przyjęła nas... i tak znalazłyśmy się w Rzeszowie... ja pracuję za marne grosze w tym pubie a Roksana za jeszcze mniej jako ,,fryzjerka''... chociaż i tak ledwo wiążemy koniec z końcem....
- Tak mi przykro... Nie wiedziałem - przytulił mnie do siebie... - obiecuję że to się zmieni... Będę ci pomagać... Nie zasługujesz na takie życie...
- Ja nie zasługuję na ciebie - złączył nasze usta w pocałunku...
- Nigdy więcej tak nie mów... jeśli ktoś tu na kogoś nie zasługuje, to to jestem ja.
- Tak bardzo cię kocham.
(Niedziela , 10 czerwca)
Siedzieliśmy na balkonie... Ja czytałam książkę i on czytał książkę.... Nasze czytanie przerwał nam telefon Zbyszka.
- Krzysiek dzwoni, dam na głośnik. - - No siema Igła. Co chcesz ?
- Idziemy wszyscy RAZEM na plaże, może wy w końcu też wyjdziecie z tego zasranego pokoju i spędzicie z nami trochę czasu a nie już tydzień czasu w 4 ścianach się ciśniecie... wiem że was do siebie ciągnie ale bez przesady... - Zbyszek spojrzał na mnie pytająco... ja pokiwałam głową na zgodę... no przecież musimy sie zintegrować i przewietrzyć...
- No to luzik... O której ?
- No tak po obiedzie jakoś, bo chyba idziecie na obiad ?
- No dzisiaj pójdziemy... Chyba...
- Dobra Zibi jakbyście nie przyszli to tak o 14 na hollu...
- Okey... to dozobaczyska ! - rozłączył się i odłożył telefon na wolne krzesło na balkonie.
- No to mamy jeszcze jakieś 20 minut do obiadu.... - powiedział do mnie...
- Ile ?! - wstałam szybko z krzesła i pobiegłam się ubrać, umyć i ogólnie przygotować...

Zeszliśmy na obiad równo o 13... dobrze że Zbyszek nie potrzebuje tyle samo czasu co ja na przygotowanie...
Nasi przyjaciele zaprosili nas do stolika a potem podano obiad... Pogadaliśmy jeszcze chwilę po zjedzonym posiłku i każdy ruszył do swojego lokum po rzeczy na plaże... po nie całych 10 minutach spotkaliśmy się ponownie i ruszyliśmy ku wodzie i piasku...
Wszyscy byliśmy tacy szczęśliwi, Piotrek i Ola wyglądali tak pięknie ze sobą... Olieg i Natalia to była idealna para... a Krzysiak i Iwona to klasyka... A ja i Zbyszek ? Nie mogę ocenić tego jak bardzo go kocham....

Na plaży każdy rozłożył sobie ręcznik... i chłopcy a ja z nimi pognaliśmy do morza... korzystam póki woda ciepła.... Iwona i Natalia postawiły jednak na opalanie...

Niedziele i poniedziałek spędziliśmy podobnie jak sobotę, wtorek poświęciliśmy głównie na pakowanie... a środę spędziliśmy w samolocie...

(Czwartek, 14 czerwca) Spała
Postanowiliśmy że wszyscy (Ola, ja, Zbyszek, Krzysiek i Piotrek) pojedziemy do Spały jednym samochodem, wypadło na samochód Zbyszka.
Dojechaliśmy jakoś około 9.00 rano wyszliśmy a jako że było śniadanie... odpuściliśmy je sobie... ja zajmowałam pokój z Olą... taki był warunek Anastasiego....
Potem razem z chłopakami poszłyśmy na trening, gdzie Pit i Zibi przedstawili nas innym chłopakom z reprezentacji...
- Ekhem, wraz z Cichym Pitem chcielibyśmy wam kogoś przedstawić.. Oto Marta i Ola... nasze dziewczyny... Zagadka dla was która jest którego... a i tu informacja dla Dzika, Kosy i Igły to nie dla was zagadka !
,,Co też oni nie wymyślą''Pierwsi postanowili zgadywać.... no nie wiem jak mają na imię, taki rudy z brodą i taki co gra w reklamie monte.
- No więc tak pierwsza pani... zapewne Ola jest dość szczupłą kobieciną o bardziej męskich kształtach co oznacza że pewnie uprawia jakiś sport, albo po prostu taka jest... ma blond włosy, i dość delikatną twarz.. - zaczął rudy.
- Tak Kubusiu, zgadzam się z tobą, więc pozwól że teraz Bartosz oceni drugą panią... Martę - czyli znałam już ich imiona, a swoją drogą byłam ciekawa co sądzą o mnie - jest ona także szczupła ale ma BARDZIEJ kobiece kształty, włosy niemal że białe... pewnie farbowane, warz dość ostra, ale uśmiechnięta... Wow Kubuś JUŻ JĄ LUBIĘ - a ja już lubię jego.
- Zatem Bartuś wyciągnijmy wnioski... jeżeli uprawia sport to typ Zbyszka... Ale ta druga jest zbyt nie w typie Pita... Ola ma delikatną twarz, Pit także... No i chyba każdy wie..
- że Zbysiu lubi kobiece kształty które ma Marta - dokończył Bartek
- WIĘC MAMY ODPOWIEDŹ.... - mówili jednocześnie - OLA JEST PITA, A MARTA ZBYSIA !
- Nieźli są - powiedziałam równo z Olą.
Gdy już zostałyśmy przedstawione wszystkim a wszyscy nam... Wraz z Olą by nie przeszkadzać chłopcom w treningu poszłyśmy poznawać Spałę...
--------------------------------------------
Tak więc jest 25 rozdział i jeszcze co najmniej 5-10 będzie... Taki jakiś nie mam na razie co pisać bo mam w głowie dopiero sytuację która ma się stać po Lidze Światowej... Miłego czytania :*

3 komentarze:

  1. No wakacje wakacie i po wakacjach :( ... Dobrze, że chociaż w realu nadal trwają i trwać będą :) Czyli na sam koniec wolnego dopiero się ze znajomymi bawili. To ja się pytam, co robili przez ten cały czas co ;)
    Dobra domyślam się :)
    Ej, ale reprezentantów, to my zdolnych, sprytnych i spostrzegawczych mamy :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Dzuzeppe :*
    Ps. Zapraszam serdecznie na pierwszy rozdział na http://to-tylko-siedem-dni-kotku.blogspot.com/ oraz na 14 na http://the--past--in--the--future.blogspot.com/. Mam nadzieję, że oba przypadną Ci do gustu i pokażesz to swoim komentarzem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeżeli masz ochotę i cza to zapraszam na coś nowego
    http://nie-dusza-kocha-lecz-oczy.blogspot.com/
    :)
    Pozdrawiam i przepraszam za spamik, Maniek :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na reaktywacje http://wymykalam-sie-smierci.blogspot.com/ :D

      Pozdrawiam, Maniek ;*

      Usuń