Przynosiła coś na zagrychę.
- Usiądź sobie. - zaproponował Igła.
- Jestem w pracy, może potem - odeszła nie patrząc na mnie.
Gadaliśmy z chłopakami o ... siatkówce. Dochodziła już 21.
Igła wstał z miejsca i wrócił z nią.
Usiadła na przeciw mnie z Igłą.
W ogóle na mnie nie patrzyła, była zagadana z Krzyśkiem i Oliegem.
Zacząłem gadać o czymś bezsensownym z Piotrkiem, Grzesiek za to domyślił się o co mi chodzi.
- Idziecie potańczyć ? - spytał towarzyszów Marty.
- Jasne - odpowiedzieli. Wstali a ona po chwili też chciała. Szybko usiadłem obok niej i zablokowałem jej przejście.
- Możesz mnie przepuścić ? - spytała.
- Od kiedy jesteście na ty ? - spytał Paul.
- A racja może pan zabrać rękę ? - powiedziała.
- Zbyszek jestem.
- Jak odpowiem to mnie przepuścisz ? - spytała ze znudzeniem.
- Nie obiecuję, ale możesz spróbować.
- Marta.- podała mi rękę.
- Jednak nie zadziałało. Usiądź, pogadamy.
- O czym ? - z niechcenia usiadła obok mnie.
- O tobie, o mnie, o nas ?
- Nie rozśmieszaj mnie, nas nie ma i nigdy nie będzie.
- Skarbie nie wkurzaj się. Jednorazowy sex. - chyba przesadziłem, poczułem jej rękę na moim poliku i piekącą skórę, ona odeszła.
Do końca imprezy jej nie widziałem.
*oczami Marty*
Obudziłam się w swoim łóżku, nie chciało mi się wstać, leżałam i ponownie zasnęłam.
- Słyszałam że masz romans z niejakim Zbyszkiem Bartmanem. - powiedziała siostra wbiegając do mojego pokoju.
- Co ku*wa ? - ocknęłam się od razu.
- A co nie ? - usiadła na brzegu łóżka.
- Nie ? Dupek z niego.
- Okłamał mnie ? - spytała marszcząc nos ( zawsze tak robiła gdy nad czymś intensywnie myślała.)
- Kto ?
- No ten brat jednego z siatkarzy.
- Roksana, do cholery jasnej ! Jakiego siatkarza ?!
- Nie ważne. - Mów !
- No nie - wybiegła z mojego pokoju i zamknęła się w swoim.
- Jak chcesz to nie mów, ale gdzie do cholery jest Lu i Shelby ? -krzyknęłam z łózka.
- Są z Robertem. - odkrzyknęła.
- Z kim ?! - wstałam szybko z łóżka i podbiegłam do drzwi.
- No dałam mu jeszcze jedną szanse. - otworzyła drzwi i stanęła na przeciw mnie. - uwierzyłam mu.
- Dziewczyno ! Ty nie pamiętasz co on ci zrobił ?
- No ale mówił że się zmieni.
Nie odpowiedziałam, ubrałam się i wyszłam na miasto.
Spotkałam się z moją dobrą koleżanką z Rzeszowa.
- To gdzie idziemy ? - spytałam już po naszym przywitaniu.
- Może do tej galerii ? Jest tam fajne restauracja. - uśmiechnęła się, ja kiwnęłam głową.
Własnie weszłyśmy do galerii.
- O mój kuzyn, chodź zapoznam cię......
______________________
Wiem że krótki ale jestem załamana. Nie ma już biletów na ligę :(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz