Weszłam pod prysznic... 12.45 zaraz wraca Zbyszek... Poczekałam. Chciałam więcej.
Zamknęłam oczy, delektowałam się spływającą wodą po moim ciele. Było jak w niebie. Mięśnie bolały mnie nieziemsko... Cóż Zbyszek był zajebisty w te klocki.
Poczułam czyjeś ręce na swoich piersiach... czyjeś znaczą Zbyszka.
- Wróciłeś ? - nie odpowiedział.... znaczy odpowiedzią był zachłanny pocałunek.
Odwróciłam się do niego przodem. Był nagi... jak i ja.
No tak zrobiliśmy to pod prysznicem.
Potem przenieśliśmy się na łóżko.
15.49- Muszę iść do domu. Roksana się pewnie martwi. - powiedziałam łapiąc oddech i delektując się chwilą.
- Jeszcze nie... Zostań jutro pójdziesz.
- Nie mogę Zbyszek... Muszę iść. - odepchnęłam go. - Muszę jutro iść do pracy.
- Przyjdź na mecz... Weź małą. Przyjdź - usiadł na skraju łózka ubierając bokserki.
- Nie wiem... - nie patrzyłam mu w oczy... Wstydziłam się jego publicznie ? Ubierałam się powoli on przyglądał się mi.
- Czemu ? - patrzył mi w oczy z przejęciem.. z namiętnością.
- Nie wiem czy jestem gotowa... no wiesz żeby wszyscy wiedzieli. - powiedziałam chowając głowę we włosach.
- Wstydzisz się ? - spytał mrużąc oczy jakby nie chciał wierzyć.
- Nie to nie tak... ja po prostu nie wiem jak to jest pomiędzy nami... ja nie wiem czy coś do ciebie czuję... nie chcę żeby ludzie myśleli że - łzy poleciały mi z oczu - że cię kocham, i żeby tak nie było... przepraszam - wyszeptałam, wybiegając z jego domu.. Po drodze wpadłam na jakiegoś mężczyznę... nie wiem kto to był ale dziwnie się na mnie patrzył.
*Zbyszek*
Nic do mnie nie czuła ? Mogłem się spodziewać... no ale się nie opierała... może chciała tylko sexu ? Może potraktowała mnie tak jak ja inne dziewczyny.
<dryń>
- Otwarte! - krzyknąłem nie wiedząc kto to.
- Stary co to za laska taka zapłakana wybiegła od ciebie ? Co jej zrobiłeś ?
- Kubiak ?! Miałeś być jutro. - popatrzyłem na przyjaciela, na chwilę zapominając o dziewczynie.
- Mniejsza ze mną co to za laska... niezła była.
- To Marta...
- I to wszystko ? Kolejna laska na jedną noc ? - spytał zdenerwowany... nie lubił tego.
- No właśnie nie... Myślałem że coś więcej. Ale widoczniej ona nie. - powiedziałem załamany... zaczynałem coś czuć... pierwszy raz.
- Płakała. - oznajmił krótko, siadając obok mnie.
- Powiedziała że nie wie co czuje. Że nie chce żeby ktoś o nas wiedział.
- Dziwka. - powiedział cicho pod nosem, chcąc abym nie słyszał... niestety... słyszałem.
- Wypluj to ! - powiedziałem zdenerwowany.
- Stary ty na prawdę coś do niej czujesz ! - powiedział nie dowierzając.
- No nie wiesz...
<dink> wpadłem na zajebisty pomysł.
Znalazłem telefon i wykręciłem numer...
- Igła ? Jest sprawa. - powiedziałem marszcząc nos i przygryzając lekko wargę.
- No co jest Zibi ? - odezwał się wesoły.
- Musisz sprawić żeby Marta była na jutrzejszym (wtorkowym) meczu.
- Stary to finał... będzie trudno o miejsce.
- To załatw te w kwadracie albo nie wiem w strefie VIP sa chyba jeszcze rezerwowe... ch*j mnie to obchodzi z resztą.. ma być... tylko nie wspominaj o mnie - Krzysiek nie zdążył odpowiedzieć bo się rozłączyłem.
Resztę wieczoru rozmawiałem z Dzikiem o czasie w którym się nie widzieliśmy... o dziwo obeszło się bez alkoholu...
_________________________________
Proszę bardzo 10.. Mam nadzieję że będą komentarze...
Zapraszam Nowy blog !
Nie przejmuj się! Początki zawsze są trudne i wiem coś o tym :) Co do rozdziału to jest świetny! Najbardziej cieszy mnie, że bohaterka która flirtuje ze Zbysiem jest moją imienniczką! *.* Jak to czytam o nie kontaktuje z resztą otoczenia i czuje się jakbym to była ja :) Oczywiście Dziku wie wszystko najlepiej. Ciekawe jak Igła wyciągnie Martę na mecz? :D Czekam z niecierpliwością :)
OdpowiedzUsuńA w wolnej chwili zapraszam na nowego bloga:]
http://wymykalam-sie-smierci.blogspot.com/
Pozdrawiam :P
Dziękuję za słowa wsparcia... A co do imienia bohaterki jestem do niego bardzo przywiązana...
UsuńOczywiście że odwiedzę twojego nowego bloga :)
Początki zawsze są trudne :P Każdy je kiedyś miał ale nie zwracaj na to uwagi tylko rób to co lubisz :) Bardzo cieszę się że tu wpadłam bo mi się podoba!!! :D Nie mogę doczekać się kolejnego wpisu o którym możesz mnie informować :) Tymczasem zapraszam do siebie :)) Mam nadzieję że pozostawisz po sobie jakieś znaki :3 http://4volleyball44.blogspot.com/ http://sercezawszewielepiej14.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńPozdrawiam gorąco!! :))
Wytrwałości życzę :))
Oczywiście, że będą komentarze, a chociażby mój:D.
OdpowiedzUsuńNie rozumiem Marty. Z jednej strony coś tam chyba pcha ją do Zbyszka, a z drugiej coś ją od niego odpycha. Ale może w ten sposób Zbyszek pokaże, że to jemu właśnie zależy i nie pozwoli jej już na żadne wątpliwości.
Pozdrawiam,
Dzuzeppe :*
Ps. W wolnej chwili zapraszam na 5 rozdział na http://the--past--in--the--future.blogspot.com/