Byłem ciekawy czy Igła wykonał moje polecenie... Mam nadzieję że się pojawi. Cały dzień nie mogę skupić się na czymś innym po za nią... wiem powinienem myśleć o meczu a wygranej.... O mistrzostwie.
- Co jest Zbyszek rozgrzewaj się. - zachęcił mnie Kosa.
Byłem wpatrzony w wejście na halę.. Czekałem by ujrzeć Jego albą Ją.
- Jest już Igła ? - spytałem wchodzącego na boisko Pita.
- Wszedł przed chwilą do szatni. - powiedział wymijając mnie i biorąc piłkę.
Pobiegłem do szatni. Wszedłem i od razu naskoczyłem na Krzyśka.
- Będzie ? Udało ci się ją namówić ?
- Nie wiem czy będzie, próbowałem ale nie obiecuję. - nie patrzył mi w oczy. Nie nalegałem.. Wybiegłem z szatnie, wbiegłem na boisko patrzyłem na każdego kibica, szukałem jej. Nie było. Ale jeszcze kupa czasu. Jeszcze przyjedzie... Oby.
Spojrzałem na Kubiaka, siedział w loży V.I.P, kontuzja ta...
- Co jest stary ? Nie pojawiła się księżniczka ? - zadrwił.
- Przyjdzie... chciałbym żeby przyszła.
- Z tobą jest coraz gorzej. - zaśmiał się.
Musiałem zejść, za chwilę miałem grać.
- Igła ! - zawołałem go, odwrócił się.
- Jaki jej bilet załatwiłeś ?
- Były jeszcze na V.I.P.
- Yhy. - odwróciłem się. Nie było jej.
Czas grać !
~*~
Było już 2:0 dla ZAKSY. Zeszliśmy na przerwę. Spojrzałem na Dzika. Koło niego siedziała Jak podejrzewam Roksana, obok Luiza. I ONA.
Moje serce zaczęło bić szybciej... przyszła.
Nasze spojrzenia się spotkały, odwróciła się speszona.
- Igła masz u mnie flaszkę. - wskazałem na nią głową.
Popatrzył tam.
- Tylko tego nie spieprz Bartman.
Trzeci set ! Przegrany... Trudno 3:0... to przecież pierwszy mecz finałowy... Jutro też jest mecz.
Teraz liczyła się tylko ona, kierowała się ku wejściu.Nie miałem jak jej zatrzymać. Mała spojrzała na mnie potem na Krzyśka. Spojrzałem na niego błagalnie.
- Lu ! Mam coś dla ciebie! - krzyknął, Nie wiedziałem na co wpadł, zeszła ciągnąc za ręce mamę i ciocię.Zeszły na parkiet.
Roksana poszła z małą do Igły.
Ja podbiegłem do niej.
Złapałem ją za rękę.
- Zbyszek puść mnie. - powiedziała błagalnie nie patrząc mi w oczy, unikała ich, nie chciał mi w nie spojrzeć.
- Wytłumacz mi o co w tym wszystkim chodzi.
- Nie rozumiesz. Kocham cię ale nie potrafię w to uwierzyć. Nie chcę czegoś do ciebie czuć ! Boję się że mnie skrzywdzisz. - nadal unikała mojego wzroku. Myślałem nad tym co mi powiedziała. Niby byłem szczęśliwy... Kochała mnie.
Ale znowu... bała się że ją skrzywdzę.
Nie dziwię się.
- Nie skrzywdzę cię, nie potrafił bym... obiecuję - powiedziałem tak by nie wszyscy nas słyszeli. - Kocham cię - szepnąłem, teraz już tylko ona mnie słyszała. Czułem jak po jej ciele przechodzą dreszcze. Przyjemne dreszcze.
Popatrzyła mi w oczy i nic nie mówiąc ,,przykleiła się'' do moich ust. Cudownie było znów poczuć jej język w mojej buzi. Te uczucie gdy nasze języki toczyły walkę, którą i tak oba przegrają.
Oderwała się, ode mnie.
- Jak mam dziękować Igle że cię tu sprowadził. - spytałem wciąż patrząc w jej oczy.
- Krzysiek zrobił tu najmniej, od początku wiedziałam że to twoja sprawka. Nie mogłam sobie wybaczyć tego jak cię potraktowałam. Liczyłam na to że będziesz się starał mnie tu ściągnąć. I tak się stało, gdy tylko Igła przyszedł bez zastanowienia zabrałam mu bilety, podziękowałam mu i prosiłam by nie mówił ci że przyjdę na 100%.... - znów mnie pocałowała.
- Idę się przebrać, poczekaj tu na mnie. Nie ruszaj się.
Wróciłem nie było jej. na krześle na którym siedziała leżała piłka.
Podniosłem ją.
Była popisana szminką. uśmiechnąłem się do siebie.
,,Musiałam iść, (siostra...Lu) Przepraszam. Zapomniałam. KC ZB <3''
Nie pytając nikogo o zgodę wziąłem piłkę pod pachę i wyszedłem z hali, w pełni szczęśliwi. Koło samochodu stał nieco zdenerwowany Kubiak...zapomniałem o nim.
- Przez nią, zapominasz o najważniejszej osobie na świecie, twoim przyjacielu. - powiedział dumnie z pokorą.
- Oj Misiaczku, coś mi się wydaję że już nie jesteś najważniejszy, bo to miejsce zajęła ona. Uśmiechnąłem się i wsiadłem do mojego kochanego audi.
_________________________________________
Rozdział cały pisany Zbyszkiem co wy na takie potoczenie spraw... spodziewałyście się ? :) Liczę na komentarze :)
Uwielbiam to opowiadanie. Codziennie sprawdzam czy dodałaś coś nowego, a jak dodasz to nie mogę powstrzymać radości i wielkiego smila na mojej twarzy :)
OdpowiedzUsuńJeju ... Co to opowiadanie ze mną robi?
Hej! Świetny blog :D kocham Twoje opowiadanie :D z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział :D
OdpowiedzUsuńprowadzę stronę na Fb i udostępniłam już Twoje opowiadanie :D jeżeli byś chciała żebym informowała o nowych rozdziałach to wystarczy napisać do mnie na priv :D https://www.facebook.com/pages/Siatk%C3%B3wk%C4%85-pisane-opowiadania/495672720470104 Zapraszam ;) / ZB9