wtorek, 7 maja 2013

~ Chapter thirteen.

Weszliśmy na halę Podpromie jakimś innym wejściem...
- Chodźcie do szatni. Jeszcze nie wpuszczają na boisko. - powiedział Zbyszek nie puszczając mojej ręki.
- Ale Zbyszek, to szatnia mężczyzn.
- Nie gadaj że nigdy nie widziałaś mężczyzn w majtkach. - powiedział łapiąc mnie za tyłek.
- Głupi jesteś.. A jak oni nie będą chcieli żebym tam siedziała ?
- Na pewno nie będą mieli nic przeciwko. - pocałował mnie.
- No dobrze gołąbeczki może już wejdziemy. -  upomniał się złośliwie Kubiak.
Weszłam nieśmiało, co nie było do mnie podobne, zawsze byłam odważna.
- Chłopcy to Marta moja dziewczyna. - zatkało mnie, nazwał mnie swoją dziewczyną.
Chłopcy miło mnie przywitali, Kubiak był jakiś nie zadowolony... pewnie mnie nie polubił. Po chwili zauważyłam że brakuje Ignaczaka.
- Gdzie jest Krzysiek ? - spytałam cicho Zbyszka, gdy on stał bez koszulki i spodni, w samych majtkach... zresztą wszyscy tak byli, oprócz Kubiaka który gadał z Pitem.
- Krzysiek znany jest z tego że się spóźnia. - powiedział na co ja kiwnęłam głową.
W tej samej chwili do szatni wpadł zjechany Ignaczak.
- Już wpuszczają, myślałem że mnie staranują. - powiedział patrząc na chłopaków. - o Marta cześć - posłał mi buziaka, na co ja odwzajemniłam gest.
- Idziemy ? - spytał mnie Kubiak.
- No poczekaj.
Podeszłam do Zibiego, dzieliły nas tylko milimetry.
- Powodzenia. - powiedziałam, co zapewne słyszał tylko on.
Odpowiedział pocałunkiem, zachłannym i za razem delikatnym.
Gdy odchodziłam, poślizgnęłam się i nie mając się czego złapać, oparłam się o intymne miejsce Zbyszka, co nie odbyło się bez gwizdów i wyrazów uciechy.
- Kochanie poczekaj do wieczora. - powiedział całując mnie w czoło.
Zaśmiałam się i wystawiłam w jego kierunku język.
- Chodź - powiedziałam do Kubiaka.
Weszliśmy na salę i stanęliśmy na boisku. Rozejrzałam się i nie pozostało mi nic innego jak usiąść na miejsce, gdybym jeszcze wiedziała jakie.
- Gdzie siedzimy ? - spytałam ciekawa.
- Idź za mną. - powiedział bez uczucia.
Weszliśmy po schodkach i usiedliśmy blisko boiska, w prawie pustej loży.
- Dlaczego mnie nie lubisz ? Zrobiłam ci coś ? - spytałam patrząc na boisko, gdzie już rozgrzewali się Kędzierzynianie i niektórzy Rzeszowiacy.
- Wcięłaś się do życia mojego przyjaciela nawet nie wiadomo skąd, owinęłaś go sobie wokół palca, zabrałaś mi go. Nie wiesz że on cię nie kocha ? Zbigniew Bartman się nie zakochuje ! Pewnie uważa cię z zwykłą dziwkę na jedną noc- wykrzyczał mi prosto w twarz, na co ja strzeliłam mu placka.
Łzy popłynęły mi z oczu, nie mogłam w to uwierzyć.
- A może ty po prostu zazdrościsz ? Zazdrościsz że on sobie kogoś znalazł a ty nie ? Myślałeś że zawsze będzie sam ? Skąd wiesz że mnie nie kocha, powiedział ci ? - spytałam chcąc zapomnieć o tym co powiedział mi ten  dupek Kubiak.
- Znam go o wiele lat dłużej, i widzę to po nim, wiedziałbym kiedy się w kimś zakochał. Uwierz że to nie stało się teraz.
Wstałam z miejsca, pewnie wyglądałam jak potwór z rozmazanym tuszem. Pobiegłam w stronę wyjścia, na korytarzu wpadłam na Zbyszka, Krzyśka i Piotrka. Zibi złapał mnie za rękę.
- Co się stało skarbie ? - odwrócił mnie do siebie i chciał przytulić.
- Zostaw mnie, idź lepiej do swojego przyjaciela. - wyrwałam rękę z jego uścisku i opuściłam Podpromie.
Wsiadłam do pierwszej lepszej taksówki i pojechałam do domu. Nikogo nie było. Pobiegłam do swojego pokoju i płakałam ze wsze czasy. Nie mogłam uwierzyć w to co powiedział Kubiak.
*Zbyszek*
Wybiegła z Podpromia, zostawiając mnie.
Stałem jak zamurowany, nie wiedziałem co się stało.
- Jeśli to wina Kubiaka to już po nim. - powiedziałem zły.
- Zbyszek uspokój się, po meczu z nim pogadasz ! Proszę zachowaj spokój. - próbował uspokoić mnie i Pit i Igła.
Wbiegłem na boisko, wzrokiem szukając Kubiaka. Siedział uśmiechając się głupio. Na poliku miał czerwoną plamę. Co raz mniej wierzę w jego niewinność.
Chciałem do niego podejść, ale już trwały przedstawianie drużyn.
*~*
- Powiesz mi w końcu ? - spytałem zdenerwowany Kubiaka, wchodząc do mieszkania, gdy ten milczał jak grób.
- Ciesz się z wygranej, ona to strata czasu. A jak ci tak zależy to się jej spytaj.
- Ty jesteś stratą czasu... przyjacielu - ostatnie słowo powiedziałem z kpiną - i dzwonie do niej co chwilę tyle że nie odbiera.
Położyłem się spać... Ona miała tu dzisiaj leżeć koło mnie... Nie mogłem przestać o tym myśleć.
*Marta* (rano)
- Shelby !  Ciocia, zawołaj Shelby. - poprosiła mnie mała.
Byłam przybita, nie słuchałam jej, przez cały czas byłam jakby nieprzytomna.
- Lu chodź do sklepu. - powiedziałam siostrzenicy.
- No ale Shelby ! Zgubiła się.
- Chodź, to tu za rogiem.
Weszłyśmy do sklepu pierwsze co rzuciło mi się w oczy to gazeta w rękach pewnej dziewczyny. Czytała artykuł : ,,Czym zasłużył sobie Michał Kubiak na "placka" ?"- Przepraszam gdzie znalazłaś tą gazetę ?
Dziewczyna nie patrząc na mnie wskazała na stoisko z gazetami.
Podbiegłam i wzięłam jedną. Podeszłam do kasy i kupiłam jedną, zapominając po co przyszłam. Wyszłam ze sklepu a Lu pośpiesznie za mną.
Usiadłam na pierwszą lepszą ławkę i zaczęłam czytać.
,,(...) my wiem... pod słuchaliśmy rozmowę siatkarza z nieznaną kobietą. 
Chodziło o Zbigniewa Bartmana i jego odczucia miłosne do być może tej kobiety. Z relacji Michała wynika że on jej nie kocha... Z jej natomiast można wywnioskować że ona go bardzo..."
Pod spodem było zdjęcie jak uderzam policzka Kubiaka.
Łza spłynęła mi po poliku.
- Ciocia, wystarczy zbyt dużo łez wylałaś w nocy... Odwodnisz się. - powiedziała mała, na co ja parsknęłam śmiechem. - Pójdziemy poszukać Shelby ?
Złapałam ją za rękę i poszłam wzdłuż parku.
- O tam ! Jakiś pan go prowadzi ! - pobiegła do .....
________________________
Taki jakiś, wydaje mi się że nie jest najgorszy. Życzę miłego czytania.

4 komentarze:

  1. Świetny rozdział! Ciekawe kto prowadzi psa hmmm.. mam nadzieje ze następny rozdzial niedługo :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Strzelam, że Kubiaczkowi spodobała się Marta, i chce ją odbić Zbysiowi, który tymczasem prowadzi Shelby . XD
    Dodawaj szybko . :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny rozdział :D mam nadzieję, że Zbyszek wyjaśni sobie wszystko z Martą :D i strzelam, że psa prowadzi albo Zbyszek, albo Michał :D / ZB9

    OdpowiedzUsuń
  4. Ah, ten Kubiak! Dostał po ryjku i dobrze. Może się opamięta :D Mi się wydaje, że to Michał prowadzi psiaka :D

    W wolnej chwili zapraszam na 1 na wymykalam-sie-smierci.blogspot.com/.

    Pozdrawiam i czkeam na kolejny! :)

    OdpowiedzUsuń